Naukowcy podejrzewali związek pomiędzy wirusem Zika a mikrocefalią od dłuższego czasu, szczególnie po tym, jak w ubiegłym roku w okresie znacznie zwiększonej liczby zakażeń w Brazylii, przyszło tam na świat kilkaset dzieci z małogłowiem.
Od tamtej pory epidemia objęła już 30 krajów Ameryki Południowej, Środkowej i Karaibów. Najwięcej zachorowań odnotowano w Brazylii. Około 200 noworodków urodzonych przez zakażone matki - zmarło.
– Wszystko co dziś wiemy o wirusie Zika, jest bardziej przerażające niż to, co myśleliśmy na jego temat kilka miesięcy temu – powiedziała dr Anne Schuchat z CDC.
– Do tej pory nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, by ugryzienie komara wywoływało tak poważne wady wrodzone – podkreślił dr Tom Frieden, szef CDC.
Eksperci z CDC obawiają się, że wraz z nastaniem lata zakażone wirusem Zika komary mogą się pojawić na terytorium USA. Ja na razie, wszystkie 600 przypadków potwierdzonych w USA dotyczy osób, które podróżowały do krajów objętych epidemią.
Do zarażanie się wirusem Zika nie jest jednak konieczne ugryzienie przez roznoszącego go komara. Są dowody na to, że do zakażenia może dość także drogą płciową.
Źródła: NEJM / BBC News