26 stycznia obchodzimy Ogólnopolski Dzień Transplantologii – tego dnia w 1966 roku dokonano pierwszego udanego przeszczepienia nerki. Z tej okazji w piątek 24 stycznia minister zdrowia Izabela Leszczyna odwiedziła Warszawski Uniwersytet Medyczny - Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM jest największym ośrodkiem transplantacyjnym w Polsce. Leszczyna dziękowała wszystkim lekarzom, którzy ratują ludziom życie dzięki transplantacjom. Dziękowała też koordynatorom, „którzy są dobrymi duchami tego skomplikowanego procesu, gdy nie możemy już uratować życia jednej osoby, a możemy uratować życie innym”. Wspomniała o rodzinach, które wyrażając zgodę na oddanie organów umierającej osoby bliskiej, decydują się na ratowanie życia innych osób, których nie znają oraz o osobach, które za życia deklarują, że w przypadku śmierci ich organy mogą służyć innym.
Dzięki donacjom narządów, dzięki transplantacjom, w 2024 roku 2197 pacjentów otrzymało szansę na życie. W 2023 r. było to 1805 osób, a w 2022 r.- 1402 osób. - Od kilku lat transplantologia rozwija się fantastycznie - mówiła.
Nie byłoby to możliwe bez odpowiedniego finansowania. W ubiegłym roku NFZ wydał na procedury transplantacji narządów ok. 900 mln zł, a MZ dofinansowało ośrodki w ramach Narodowego Programu Transplantacyjnego kwotą 100 mln zł. To pieniądze na wsparcie infrastruktury, zakup sprzętu oraz szkolenia. Leszczyna podkreślała, że przeszczepienia nie są limitowane, i jeśli tylko znajdą się dawcy, Fundusz będzie płacić za wszystkie wykonane operacje.
Na problem z dostępnością narządów zwracał też uwagę prof. Michał Grąt, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby UCK WUM, konsultant krajowy ds. transplantologii klinicznej, prorektor WUM, choć zaznaczył, że w ostatnim roku we wszystkich programach transplantacyjnych nastąpiła pod tym względem poprawa. Prof. Grąt, który sam zajmuje się przeszczepami wątroby, podkreślał, że w tym obszarze obserwujemy ogromny postęp, choćby w zakresie onkologii transplantacyjnej czy przeszczepienia wspomagające.
Prof. Mariusz Kuśmierczyk, kierownik Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii UCK WUM ocenił, że 201 przeszczepów serca w siedmiu ośrodkach w 2024 roku to rekord. O rekordzie można mówić także w odniesieniu do przeszczepów płuc, bo w 2024 r. takich operacji wykonano 147.
Powodem do dumy UCK WUM jest unikalny system do transportu bijącego serca, dzięki któremu zwiększyły się szanse pacjentów czekających na przeszczep tego organu. System, który umożliwia transport bijącego serca do 12 godzin, ale tez dostarcza do serca wszystkich niezbędnych substancji, wykorzystano już sześć razy. Jego ogromną zaletą jest też to, że daje specjalistom więcej czasu na podjęcie decyzji, czy serce nadaje się do przeszczepienia. To również zwiększa szanse biorców, bo wcześniej lekarze musieli być pewni w 100 procentach od razu. - Ten system będzie prawdopodobnie dostępny dla wszystkich ośrodków i pozwoli na przeszczepienie większej ilości serc w przyszłości – mówił.
Bardzo dużym wyzwaniem, ciągle, jest dawstwo pediatryczne. - Wciąż głównym nurtem jest to, że to rodzice proszą lekarzy, aby zgłaszali narządy ich zmarłego dziecka, aby mogły ratować inne dzieci - przyznał prof. Kuśmierczyk. Część lekarzy, jak tłumaczył, w sytuacji ogromnej tragedii, jaką przeżywają bliscy, boi się rozmowy o transplantacji organów.