Każdy biologiczny podtyp raka piersi wymaga odrębnego podejścia do terapii. Rozmawiamy o tym z dr Katarzyną Pogodą z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej NIO-PIB.
- Rak piersi to nie jest jedna choroba. Mamy tu kilka podgrup, podtypów biologicznych.
- Najczęstsze są raki hormonozależne. W tych przypadkach sięgamy po hormonoterpię.
- Raki HER2-dodatnie często leczymy terapią celowaną.
- Z kolei w rakach potrójnie ujemnych – często stosowana jest chemioterapia.
- Oprócz podtypu o rokowaniu decyduje zaawansowanie, czyli wielkość guza oraz obecność przerzutów w węzłach chłonnych.
- Rak hormonozależny dotyczy ok. trzech czwartych naszych pacjentek z nowotworem piersi.
- W ostatnim czasie zarejestrowano terapię, która poprawia rokowanie pacjentek z zaawansowanym hormonozależnym rakiem piersi.
- Nawroty raka piersi mogą pojawić się na każdym etapie, nawet po bardzo długim czasie.
- W terapii pacjentek z hormonozależnym rakiem piersi w fazie choroby przerzutowej stosujemy hormonoterapię połączoną z terapią celowaną (inhibitory CDK4/6) – leki te dostępne są od kilku lat w programie lekowym. Są to leki doustne.
- W raku HER2-dodatnim stosujemy blokadę receptora HER2, to są nowoczesne terapie (przeciwciała monoklonalne lub koniugaty), tutaj postęp cały czas się dokonuje.
- Ostatnie 2–3 lata to w raku piersi czas przełomów. W każdym biologicznym podtypie jest lek, ma którego dostępność lekarze w Polsce naprawdę gorąco czekają.
- W przypadku raków hormonozależnych czekamy na możliwość dołączenia inhibitora CDK4/6 już na wczesnym etapie terapii.
- Raki HER2-dodatnie – tutaj mocno oczekiwany jest trastuzumab deruktsekan, to nowoczesny koniugat z bardzo obiecującymi wynikami badań.
- W raku potrójnie ujemnym czekamy na immunoterpię zarówno we wczesnym stadium, aby zmniejszyć ryzyko nawrotu, jak i w chorobie przerzutowej. Pojawiają się też nowoczesne koniugaty dla tych pacjentek.