O tym jak europejscy producenci leków są uzależnieni od dostaw z Chin, przekonaliśmy się ostatnio. Polscy producenci leków zwracali uwagę na pogarszające się warunki działania branży – zakłócenia w dostawach, podnoszenie cen półproduktów do produkcji leków i wyrobów medycznych, trudności z utrzymaniem pełnej załogi zakładów produkcyjnych. I po raz kolejny apelowali do rządzących o wprowadzenie RTR Plus, argumentując, że dla nich polski rynek jest priorytetowy i zawsze tu w pierwszej kolejności dostarczą swoje leki.
Tuż po ogłoszeniu epidemii premier Mateusz Morawiecki mówił o konieczności wzmocnienia potencjału przemysłu farmaceutycznego w Polsce jako kluczowego elementu bezpieczeństwa zdrowotnego w sytuacjach kryzysowych.
I chyba MZ posłuchało premiera, bo minister Maciej Miłkowski zaczął zbierać dane od firm dot. produkcji leków w Polsce (miejsca wytwarzania z wyłączeniem pakowania, miejsca produkcji substancji czynnej, możliwości transferu produkcji do Polski, informacji o licencji). Pismo w tej sprawie trafiło właśnie do firm farmaceutycznych.
- Minister Maciej Miłkowski chce zwiększyć produkcję leków w Polsce, ale nie wiemy dokładnie jak chce to zrobić i kiedy - mówi w rozmowie z Medexpressem Barbara Misiewicz–Jagielak, wiceprezes PZPPF.
Producenci leków na spotkaniu z ministrem Maciejem Miłkowskim usłyszeli, że RTR powinien wejść jak najszybciej, nawet w ramach tzw. ustawy covidowej. Ale jak wylicza B.Misiewicz-Jagielak, firmy mają na odpowiedź 7 dni dni, potem kilka tygodni minie MZ na analizach. Wiceprezes PZPPF mówi, że nie ma na co czekać i przypomina o gotowym projekcie RTR plus, który jest bezkosztowy i można go wprowadzić błyskawicznie. Inne kraje również pracują nad podobnymi rozwiązaniami, by przyciągnąć do siebie producentów. - Oczekujemy jedynie zagwarantowania cen ustawowych, żebyśmy nie musieli drżeć przed każdym spotkaniem z Komisją Ekonomiczną i nieobciążanie nas paybackiem tylko z tego powodu, że sprzedajemy swoje produkty na polskim rynku - mówi B.Misiewicz-Jagielak.
- Apelujemy, żeby konsultować z nami ten projekt, bo kto jak nie my, wiemy najwięcej o produkcji leków w Polsce - podsumowuje wiceprezes PZPPF.