W poniedziałek Ogólnopolski Związek Ratowników Medycznych spotkał się z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia, aby porozmawiać na temat rozporządzenia ws. oddziałów ratunkowych, który zakłada utworzenie na SOR-ach nowego stanowiska. Zgodnie z rozporządzeniem ws. szpitalnych oddziałów ratunkowych, od 1 stycznia 2021 r. ordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego będzie mógł zostać wyłącznie lekarz posiadający specjalizację w dziedzinie medycyny ratunkowej. Pracę pielęgniarek oraz ratowników medycznych będzie koordynowała pielęgniarka oddziałowa, będąca pielęgniarką systemu lub ratownik medyczny posiadający wykształcenie wyższe i co najmniej 5-letni staż pracy na SOR-ze.
- Wiemy, że pielęgniarkom nie podoba się to, aby ratownik na SOR-ze pełnił funkcję koordynatora - powiedział Tomasz Pelc z Ogólnopolskiego Związku Ratowników Medycznych. - Nie rozumiem, dlaczego mają one do tego zastrzeżenia. W zespołach ratownictwa medycznego często zdarza się, że ratownik na zmianę z pielęgniarką kieruje zespołem wyjazdowym. Zlecamy sobie różne czynności. Nie mamy problemu z ich wykonywaniem. Pracujemy razem, dlatego powinniśmy "kopać do jednej bramki" - dodał.
Pelc tłumaczył, że trzeba skupić się przede wszystkim na poprawie sytuacji na SOR-ach, które są przeciążone. - Karetki należące do szpitala blokują karetkom pogotowia ratunkowego dojazd do SOR-u. Ratownicy w karetkach często muszą długo czekać zanim przekażą pacjenta na SOR. Stanowi to zagrożenie dla życia chorego. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca - wyjaśnił.
Choć spotkanie trwało 2,5 godziny, to niewiele udało się ustalić. MZ obiecało, iż niedługo przedstawi propozycje w sprawie rozporządzenia dotyczącego oddziałów ratunkowych.
Prezes NIPiP nie po raz pierwszy występuje przeciwko ratownikom!